czwartek, 13 marca 2025

MOBBING?

 To tylko SPECYFIKA sprawców i PRZEWRAŻLIWIENIE ofiar

    Niedawno jeden z profesorów pedagogiki na swoim blogu napisał post o mobbingu. W prostych słowach, posługując się definicjami prawnymi określił, czym jest i skomentował, że nie wolno. 

    Niedawno wyszła książka Katarzyny Bednarczykównej "Masz się łasić. Mobbing w Polsce" (Wydawnictwo Czarne 2024). 

    Niedawno w Sejmie RP spotkano się, aby proponować zmianę prawa w zakresie mobbingu. Udział w spotkaniu brał m. in. wybitny prawnik, najlepszy w Polsce ekspert od mobbingu, mecenas Grzegorz Ilnicki.

    Niedawno w Telewizji Śniadaniowej był reportaż o mobbingu na uczelniach.

    Niedawno moja koleżanka zwolniła się z pracy nie mogąc znieść doświadczania mobbingu.

    Niedawno w pracy ktoś witając się ze mną bez mojej wiedzy dotknął mnie i jakby zagarnął do siebie.

    Niedawno w pracy ktoś na mnie krzyczał, naruszał moje dobre imię i atakował mnie agresywnie publicznie. Świadkowie milczeli. 

    Niedawno w pracy ktoś mial do mnie pretensje, że nie było mnie na opłatku świątecznym lub wigilii jak kto woli- jedno i drugie jest konkretnie przynależne religijnie a uczelnia przecież jest świecka i dla wszystkich oraz w niej się pracuje a nie celebruje konkretnych religijnych rytuałów.

    Niedawno ktoś w pracy powiedział głośno, że nie chcemy tu emigrantów, osoby trans płciowe wydziwiają bo to taka moda, studentki mają niższe możliwości percepcyjne i intelektualne czytaj: są głupie (było to przy studentkach choć i ja poczułam się dotknięta), ADHD to wymysł współczesnych, rozpieszczonych dzieci a prawa dziecka to lewacka fanaberia.

    Niedawno usłyszałam, że nie da się udowodnić mobbingu bo tak skonstruowane jest prawo, że ofiara zawsze przegrywa no chyba, że jakimś cudem udowodni, że cierpiała.

    Niedawno usłyszałam, że przecież na uczelniach są komisje antymobbingowe więc o co mi chodzi. Poza tym i tak nie możesz mieć swojego prawnika (sic!) bo przecież uczelnia ma swoich. 

    Niedawno usłyszałam, że jestem przewrażliwiona, ciągle mi się coś nie podoba, czepiam się a osoby, które uważam za agresywne, przemocowe, dyskryminujące, są po prostu specyficzne.

    A jak jest u Was? Czy uda nam się to zmienić? 

    Niedawno na moim uniwersytecie gościł Jan Gawroński- Społeczny Zastępca Rzeczniczki Praw Dziecka. Bardzo dużo mówiliśmy o empatycznych instytucjach i empatycznej kulturze pracy. 

    Mobbing to nie tylko obmacywanie kobiet w pracy i wkładanie im ręki pod sukienkę chociaż dziadersi i leśne dziady nadal mają się dobrze ze swoimi boomerskimi żarcikami o pięknych paniach i ich nóżkach. Ble. 

Mobbing to także: wykluczanie (również to w białych rękawiczkach), nie powoływanie uporczywe do komisji i gremiów, odsuwanie od zespołów i wspólnych działań, pomijanie w nagrodach i przywilejach, bagatelizowanie ważnych problemów i wyśmiewanie zadawanych pytań, obgadywanie, naruszanie dobrego imienia przez plotki i pomówienia, kontrolowanie ponad miarę i nieadekwatne do sytuacji, komunikaty z poziomu władzy, ograniczanie dostępu do informacji, hierarchizowanie ludzi ze względu na światopogląd (deklarowany bądź domniemany), zakłócanie czasu wolnego od pracy, wysyłanie maili po godzinach pracy, przywłaszczanie sobie cudzych pomysłów lub podpisywanie się pod nimi, izolowanie od ważnych wydarzeń, wiedzy, dokumentów, itd itd itd itd itd itd

Tu dopisz swoje..........................................................................................................................

I nie milcz! Mów głośno o tym, że czujesz się niekomfortowo w pracy, nazywaj po imieniu zjawisko zwane mobbingiem bo przemoc to przemoc. Zgłaszaj, choćby cię brali za przewrażliwioną wariatkę. Reaguj również, jak w twojej obecności komuś dzieje się krzywda, ktoś czuje się nie ok z tym, jak jest traktowany lub przy tobie ktoś krzywdzi inną osobę. Reaguj, jeśli ktoś ci komunikuje, że doświadcza w pracy przemocy, dyskryminacji, mobbingu, zachowań niezgodnych z kulturą bądź naruszających granice. Pamiętaj- to nie ty jesteś przewrażliwiona/y lecz to osoba, która nie panuje nad sobą, ma ogromny problem. Twórzcie sojusze przeciwko przemocy w pracy, razem łatwiej jest zareagować i głośno wyrazić sprzeciw: nie życzymy sobie. NIE znaczy NIE. Dajcie znać, jak wam idzie i pamiętajcie, to nie wy potrzebujecie pomocy lecz agresywne osoby, które was atakują lub w inny sposób naruszają wasze granice.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"NIC O NICH BEZ NICH"

   czyli jak otwarłam  pierwszą w Polsce agorę (i to na uniwersytecie!), w której nieletnich pyta się o zdanie na temat procesu resocjalizac...